Język a kultura

Księga wiedzy

Rozdziały: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Lista języków wzmiankowanych w Księdze Wiedzy i w innych działach strony.

Słowniczek terminów

POBIERZ i wydrukuj Księgę Wiedzy.

Sprawdź się!

Sekcja Sprawdź się! – Rozdział 6. Zobacz, ile już wiesz lub czego możesz się jeszcze dowiedzieć z Księgi Wiedzy Języków w Niebezpieczeństwie!

Autor rozdziału: Nicole Nau

Większość z nas zgodzi się z opinią, że język i kultura są ściśle ze sobą powiązane. Niektórzy twierdzą wręcz, że „język to kultura” lub „kultura to język”. Takie ogólne sformułowania mówią jednak niewiele – co one właściwie znaczą? Gdyby język i kultura były właściwie tym samym, to po co używalibyśmy dwóch różnych określeń? Nie wszystkie manifestacje kultury wymagają użycia języka, jak też nie wszystkie aspekty języka zależą od kultury. Warto przyjrzeć się bliżej związkowi tych dwóch pojęć. W tym rozdziale spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, co mają one ze sobą wspólnego oraz zastanowimy się, jaką rolę pełni język w praktykach kulturowych. O innym aspekcie współzależności języka i kultury – tym, jak osobliwości danej kultury są odzwierciedlane w języku – dowiesz się więcej z rozdziału 2.

Kultura, kultury i kultywacja

Zarówno o języku, jak i o kulturze, można mówić w kategoriach ogólnych („Czym jest język/kultura”) lub też w odniesieniu do konkretnych języków i kultur. Po angielsku da się, za pomocą rodzajnika, oddać rozróżnienie między ogólnym „language” i szczegółowym „a language”. Odpowiedź na pytanie, czym jest język w ogóle, może zawierać się w charakterystyce języka jako wytworu i zdolności ludzkiej czy jako środka komunikacji (w Rozdziale 1 znajdziesz więcej na ten temat). W drugim przypadku interesuje nas to, co składa się na poszczególne języki, np. polski, irlandzki czy turecki. Analogiczną perspektywę można obrać w stosunku do kultury: dana kultura (ang. „a culture”; l.mn. „kultury”) definiowana jest w następujący sposób:

Jedno z powiązań języka z kulturą dotyczy faktu, że idee, zwyczaje i tradycje zazwyczaj przekazywane są ustnie. Niektóre aspekty kultury niekoniecznie muszą wiązać się z użyciem słów: kolejne pokolenia mogą na przykład uczyć się tradycyjnych tańców czy rękodzieła poprzez naśladownictwo. Niemniej jednak, większość zwyczajów związana jest z przekonaniami, wierzeniami i wiedzą, które można zrozumieć jedynie wtedy, gdy są opisane. Język jest szczególnie ważny dla podtrzymywania naszego niematerialnego dziedzictwa kulturowego, a jednocześnie sam jest jego częścią.

Niematerialne dziedzictwo kulturowe

„Dziedzictwo kulturowe nie kończy się na pomnikach i zbiorach przedmiotów. Zawierają się w nim także tradycje i formy ich wyrażania odziedziczone po naszych przodkach i przekazywane kolejnym pokoleniom, takie jak przekazy ustne, tworzenie sztuki, praktyki społeczne, rytuały, wydarzenia związane z przeżywaniem świąt, wiedza na temat natury i otaczającego świata, a także wiedza i umiejętności potrzebne do wytwarzania tradycyjnego rzemiosła.” (UNESCO, tłum. z angielskiego)

Na stronie UNESCO dowiesz się, które z praktyk kultury zostały umieszczone na liście niematerialnego dziedzictwa.

Kultura jako rzeczownik niepoliczalny (bez formy w liczbie mnogiej) to bardziej abstrakcyjne pojęcie, które wywołuje różnorakie skojarzenia. Łacińskiego słowa cultura pierwszy raz użyto w odniesieniu do rolnictwa. Aby zebrać plon, trzeba było uprawiać (kultywować) ziemię – nie wystarczy po prostu pozwolić roślinom rosnąć. Ta idea została następnie metaforycznie rozszerzona na rozwój jednostki i społeczeństwa. Kultura, w szerokim rozumieniu, to wszystko to, co ludzie dodają do natury, aby osiągnąć coś lepszego. W wielu językach europejskich pojęcie kultury utożsamiane jest z cywilizacją, wyrafinowaniem, edukacją czy sztuką. Polski przymiotnik kulturalny oznacza, w odniesieniu do ludzi, „wykształcony, wyrafinowany, grzeczny”, ale ma on bardzo zbliżone znaczenie również kiedy określamy nim język. Większość ludzi zgodzi się, że jedne sposoby wyrażania są bardziej „kulturalne” niż inne. Różne są jednak zdania na temat tego, co charakteryzuje taką „kulturalną” mowę oraz jej przeciwieństwo, często określane mianem mowy „prymitywnej”, „wulgarnej” czy po prostu „niechlujnej”. Jednej lub kilku cech wymienionych poniżej używano na przestrzeni dziejów w różnych częściach naszego kontynentu do określenia języka wyrafinowanego lub mowy kogoś wykształconego:

  • posiadanie przyjemnego głosu, mówienie z przyjemnym rytmem i intonacją;
  • mówienie z określonym akcentem, na przykład pochodzącym z regionu cieszącego się dużym prestiżem lub
  • mówienie bez akcentu (twoja mowa nie zdradza, z jakiego pochodzisz regionu);
  • używanie skomplikowanych słów, internacjonalizmów pochodzenia greckiego i łacińskiego;
  • mówienie „pełnymi zdaniami”, tak jak w języku pisanym;
  • mówienie grzecznie, z szacunkiem dla słuchacza.

Pytanie 1: Jakie jest twoje wyobrażenie „dobrego” języka i jego przeciwieństwa – „złego” języka?

Pytanie 2: Jakie aspekty pojęcia „kultura” ilustruje poniższy plakat promujący Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego na Węgrzech? Jaki jest jego przekaz?

(anyanyelv „język ojczysty”, nemzetközi „międzynarodowy”, napja „dzień”)

anyanyelv1
Plakat autorstwa węgierskiego artysty Vargi Gábora Farkasa

Kultura to różnorodność – tak samo, jak język!

Mówienie o danym języku („a language”) i dawanie mu nazwy, np. „polski” sugeruje pewien rodzaj jedności. W tej jedności jest jednak miejsce dla dużej różnorodności: mowa starszego rolnika z południa Polski, młodego pracownika z Gdańska i profesora poznańskiego uniwersytetu różnią się między sobą, wszyscy oni jednak mówią „po polsku”. Patrząc pod innym kątem, język każdego z następujących tekstów: poematu Adama Mickiewicza, artykułu prasowego i dyskusji na forum internetowym ma odmienną charakterystykę. To samo dotyczy kultury. Zgodnie z definicjami podanymi wcześniej, „kultura polska” to duchowy i materialny dorobek Polaków. Wiadomo jednak, że nie wszyscy ludzie w Polsce praktykują np. wszystkie polskie zwyczaje, a niektóre z nich, znane dużym grupom ludzi, przeważnie charakteryzują się pewnym stopniem zróżnicowania. Po bliższym przyjrzeniu się językowi i kulturze widać, że poszczególne części składowe każdego z tych dwóch pojęć mają pewne aspekty wspólne.

Odmiany językowe, czyli różne sposoby używania języka, można z grubsza podzielić na trzy klasy:

  • odmiany geograficzne – odmiany używane tylko w niektórych częściach terytorium, na którym mówi się danym językiem;
  • odmiany społeczne – odmiany używane przez grupy społeczeństwa, określane za pomocą czynników takich jak wiek, płeć czy zawód;
  • odmiany funkcjonalne – odmiany utożsamiane z sytuacjami i z funkcją, jaką pełni w nich język.

Danej odmiany często nie da się jednoznacznie zaklasyfikować do jednej z tych trzech grup – może ona na przykład być używana tylko w danym regionie przez określoną grupę społeczną lub też przez daną część społeczeństwa w konkretnych sytuacjach. W tej części rozdziału zajmiemy się głównie odmianami geograficznymi i społecznymi, a typowe odmiany funkcjonalne omówione zostaną w sekcji poświęconej rodzajom tekstów.

Odmiany geograficzne i tożsamość lokalna

Geograficzne odmiany językowe mogą zajmować większe lub mniejsze terytoria. W przypadku języków używanych w kilku krajach można uznać, że granice każdego z państw wyznaczają odmianę geograficzną – na przykład francuski z Francji, Szwajcarii, Belgii czy Kanady. Z drugiej strony, istnieją lokalne odmiany wiejskie, używane tylko w jakiejś gminie lub wsi. Poza tymi dwoma sytuacjami mamy do czynienia z szeregiem odmian używanych na terenie jakiegoś hrabstwa, województwa czy stanu. Czasami ich zasięg rozciąga się poza granice administracyjne: na przykład dialekty alemańskie języka niemieckiego używane są na terytoriach przygranicznych w Niemczech, Francji i Szwajcarii. Dialekty średniego zasięgu – zajmujące terytorium większe od gminy, a mniejsze niż kraj – mają prawdopodobnie największe znaczenie dla użytkowników danego języka, szczególnie jeśli są kojarzone z jakimś regionem kulturowym.

Lokalny dialekt jest dla większości jego użytkowników językiem, w którym zostali wychowani, językiem domu, rodziny, znajomych i przyjaciół. Mówienie w dialekcie daje jego użytkownikom poczucie przynależności. Jest on częścią ich tożsamości, czy im się to podoba (a większości się podoba), czy nie. Ci, którzy nie zostali wychowani w dialekcie, często nie doceniają jego znaczenia. Są obojętni wobec lokalnych odmian geograficznych, a czasem wrogo do nich nastawieni i naśmiewają się z osób, które nimi mówią. Poza społecznościami użytkowników dialekty rzadko są uznawane za prestiżowe odmiany języka, ale niektóre są szczególnie napiętnowane. To, na ile dany dialekt cieszy się prestiżem, jest czasem uwarunkowane historycznie: na przykład odmiany używane na obszarach tradycyjnie biedniejszych mają mniejszy prestiż niż te z zamożniejszych regionów.

W wielu państwach europejskich krążą stereotypy na temat tego, które z dialektów są „brzydkie”, a gdzie ludzie mówią „ładnie”. Jak wygląda sytuacja w Polsce? Czy prestiż przypisany jakiemuś dialektowi idzie w parze z sukcesami życiowymi jego użytkowników, czy może da się znaleźć historyczne powody różnic w prestiżu między poszczególnymi dialektami?

Dialekt kontra standard

W Europie dialekty przeważnie przeciwstawia się językowi standardowemu, który znany jest wszystkim mieszkańcom danego kraju niezależnie od miejsca pochodzenia. Istotne jest by zauważyć, że język standardowy także jest pewną odmianą i nie jest on tożsamy z danym językiem: na przykład polski standardowy to nie cały język polski, tylko jego część. Poza zasięgiem geograficznym jeszcze kilka czynników pomaga w odróżnieniu odmiany dialektalnej od standardowej, na przykład:

  • użytkownicy: w dialekcie rozmawia się z tymi, których dobrze się zna: rodziną, przyjaciółmi czy sąsiadami, a w standardzie – z innymi ludźmi;
  • sytuacja: dialektów używa się w sytuacjach nieformalnych: prywatnych rozmowach, spędzając wolny czas. W sytuacjach formalnych ludzie raczej używają odmiany standardowej;
  • medium: dialekty przeważnie istnieją w mowie, rzadko w piśmie, podczas gdy standard językowy – i w mowie, i w piśmie; w szeregu języków europejskich pojęcie języka standardowego wyraża się jako „język literacki”;
  • akwizycja: dialekty nabywane są w sposób naturalny, bez aktywnego „uczenia się” czy studiowania, gdy tymczasem standardu uczymy się dodatkowo w szkole (szczególnie standardu pisanego);
  • standaryzacja: odmiana standaryzowana, co oznacza, że jest formą rozwiniętą świadomie. Dialekty są z kolei odmianami językowymi, które nie przeszły standaryzacji i jedynie ich użycie, nieświadome wybory dokonywane przez użytkowników mają wpływ na to, co jest właściwe, a co nie.

Powyższa charakterystyka to jednak tylko pewien modelowy zarys. Sytuacja może być różna w przypadku każdego pojedynczego dialektu.

Pytanie: Pomyśl o dialekcie, który dobrze znasz. Które z powyższych elementów go charakteryzują, a które nie? Czy istnieją jakieś inne różnice w użyciu tego dialektu w porównaniu do języka standardowego? Które z różnic uważasz za ważne, a które są mniej istotne?

Odmiana standardowa kojarzona jest z edukacją i szkołą, z pismem i książkami, z publiczną sferą życia i z sytuacjami oficjalnymi wymagającymi świadomego i zaplanowanego użycia języka. Dialekt utożsamiany jest ze sferą prywatną, sytuacjami nieformalnymi i takim użyciem języka, które charakteryzuje się większą spontanicznością. Częściowo ze względu na te różnice dialekty często bywają piętnowane jako odmiany „niewykształcone”, a tylko standard uważa się za „kulturalny” (por. wcześniejsza dyskusja o kulturze i kultywacji). Tego rodzaju poglądy powszechnie podzielano w całej Europie w XIX i XX wieku. Szczególnie w okresie między latami 50. a 80. XX wieku wielu rodziców nie mówiło do swoich dzieci w lokalnym dialekcie, gdyż uważali, że wychowywanie w odmianie standardowej zapewni potomstwu łatwiejszy dostęp do edukacji i zagwarantuje lepszy start w życie. Rodzice prawdopodobnie nie zdawali sobie sprawy z tego, że dzieci z łatwością są w stanie opanować więcej niż jedną odmianę języka oraz że mówienie dialektem w domu nie stanowi przeszkody dla nauki odmiany standardowej w szkole. Wskutek tej tendencji wiele dialektów języków europejskich narażonych zostało na wymarcie. Dla dzieci urodzonych w tych czasach dialekt nie był już najbardziej naturalnym językiem. Być może były w stanie podłapać go z mowy dziadków czy sąsiadów, ale nie mówiły nim płynnie. Językoznawcy określają takie osoby mianem „pół-użytkowników” (ang. semi-speakers). Oczywiście pół-użytkownicy dialektów nie przekazali ich później swoim dzieciom. Jest to typowy scenariusz na doprowadzenie języka lub dialektu do sytuacji, w której jest on poważnie zagrożony wymarciem.

Dialekty już nie umierają!

Na szczęście dla dialektów, tendencje dość mocno się zmieniły i lokalne odmiany językowe znów stały się popularne. Ludzie już raczej nie wstydzą się swojego akcentu, a używanie słów dialektalnych i lokalnych powiedzeń często jest wyrazem dumy z przynależności do danego miejsca. Wyrażenia dialektalne nierzadko pojawiają się w reklamach produktów regionalnych czy w informacjach dla turystów. W ostatnich latach w kilku krajach europejskich hitem jest głosowa nawigacja GPS w dialektach. Pierwsza wersja takiej nawigacji, która pojawiła się w Niemczech – wypuszczona na rynek w grudniu 2009 aplikacja w dialekcie kolońskim – spotkała się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem: w ciągu pierwszego roku od premiery pobrano ją ponad 25 tysięcy razy (http://www.koelsch-akademie.de/). W Polsce możemy słuchać głos GPS na przykład po śląsku – zob. demonstrację tu.

Poniżej mamy przykład użycia dialektu w reklamie. W Poznaniu i Wielkopolsce, słynnej z uprawy ziemniaka, warzywo to nosi lokalną nazwę „pyra”.

The local brew and the local dialect

Lokalne piwo i lokalny dialekt (zdjęcie: Nicole Nau)

Dialekty, jak wszystkie języki, z czasem ulegają zmianom. W ciągu ostatnich stu lat na rozwój dialektów w Europie bardzo duży wpływ miały takie czynniki jak: zmieniający się stosunek ludzi do gwar, uprzemysłowienie i urbanizacja, zwiększająca się mobilność ludności, coraz większa rola mass mediów. Wiele dialektów upodobniło się do odmian standardowych, a to, co z nich zostało, to często jedynie pojedyncze słowa lub tylko akcent. „Prawdziwy” dialekt różni się od standardu również pod względem gramatyki. Panuje błędne przekonanie o tym, że dialekty nie mają gramatyki. Oczywiście, że mają, bo bez gramatyki nie ma języka! Tyle tylko, że system gramatyczny dialektu różni się od systemu odmiany standardowej, a do tego gramatyka dialektu przeważnie nie jest spisana i nie istnieje np. w gramatykach szkolnych. A mogłaby; w ostatnim czasie podejmuje się wiele prób spisania gramatyk dialektów i opracowuje się materiały edukacyjne. Szczególnie w internecie roi się od takich publikacji – oto przykład:

Website "bairischlernen.de" (Bairisch lernen = learning Bavarian)

Strona „bairischlernen.de” (Bairisch lernen = nauka bawarskiego)

 

Dialekt czy język regionalny?

Kiedy dialekt jest używany w piśmie i w sferze publicznej, nauczany w szkołach, a jego system opisany w gramatykach i słownikach, ludzie zaczynają pytać „Jak się to pisze?” albo „Czy tak jest poprawnie?”. To znaczy, że pojawia się potrzeba standaryzacji. Nie licząc przynależności do określonego miejsca, dialekt traci swoje charakterystyczne cechy wymienione wcześniej. W przypadku takiego dialektu trzeba byłoby raczej mówić o języku regionalnym (zob. też Rozdział 9: Ginące języki, etniczność, tożsamość i polityka). Języki regionalne można spotkać w różnych krajach Europy: dolnoniemiecki w Niemczech, kaszubski w Polce, łatgalski na Łotwie. Charakterystyczne dla tych języków jest to, że są one silnie kojarzone z lokalną tożsamością i elementami kultury regionalnej. Dla przykładu, łatgalski jest tradycyjnie językiem używanym w obrządku katolickim, a katolicyzm stanowi ważny element kultury Łatgalii, podczas gdy inne regiony Łotwy są w większości protestanckie. Język regionalny najczęściej istnieje obok innych języków, przede wszystkim języka urzędowego danego kraju – oznacza to, osoby mówiące językiem regionalnym są dwujęzyczne. Języki regionalne mają wiele cech wspólnych z językami mniejszości, ale istnieją też znaczące różnice. Użytkownicy języków regionalnych nie stanowią mniejszości, a należą do większości. Na przykład osoby mówiące dolnoniemieckim są w równym stopniu Niemcami, co użytkownicy dialektów wysokoniemieckich. Jednak nie zawsze jest jednoznaczne, czy powinniśmy mówić o jakiejś odmianie jako o dialekcie, języku regionalnym czy o mniejszościowym. Ludzie przeważnie mają odmienne zdania na temat statusu poszczególnych odmian i używają różnych argumentów dla poparcia swoich poglądów. Języki regionalne niejednokrotnie są tematem burzliwej debaty publicznej, co tylko pokazuje, z jak ważnymi kwestiami mamy do czynienia.

Pytanie: Które odmiany regionalne w twoim kraju pojawiają się w dyskusji publicznej? Jakie są argumenty za uznawaniem ich za dialekty lub za języki regionalne/mniejszościowe?

Nowe dialekty i wariacja społeczna

Przedmiotem zainteresowania tradycyjnej dialektologii, która pojawiła się w XIX w. jako osobna dziedzina językoznawstwa, były wiejskie dialekty używane na małych terenach oraz ich porównania do innych dialektów tego samego języka. Najlepszym dla dialektologów typem informatora był starszy mężczyzna, który miał niewielki kontakt z językiem standardowym, a którego mowa przez to charakteryzowała się dużą ilością „przestarzałych” cech tradycyjnego dialektu. Dialektolodzy Jack Chambers i Peter Trudgill ukuli w 1980 roku dla takiego „ideału” akronim NORM od angielskiego non-mobile, older, rural male (zobacz też na s. 110 w Barbour i Stevenson 1998). Wyobrażenie o starszej osobie ze wsi jako o typowym użytkowniku dialektu panuje także wśród nie-językoznawców. Od końca XIX w. społeczeństwa europejskie bardzo się jednak zmieniły i NORM już nie jest „normą”, a raczej rzadkością. Współczesna dialektologia obiera szersze spojrzenie na dialekty i ich użytkowników. Językoznawcy badają na przykład użycie odmian lokalnych przez różne grupy wewnątrz jednej społeczności, czyli związek między mówieniem w dialekcie a czynnikami takimi jak wiek, płeć czy klasa społeczna. Tego rodzaju badania wykazują, że stereotypowa zasada „starsi mężczyźni ze wsi mówią w dialekcie, a młode kobiety z miasta – w standardzie” często się nie sprawdza. Rzeczywistość jest dalece zróżnicowana, a realia w różnych częściach Europy mogą być odmienne. Na przykład typową dla południowych Niemiec jest sytuacja, w której „czysty dialekt” i „czysty standard” to dwa przeciwległe końce kontinuum, a mowa pojedynczych użytkowników plasuje się gdzieś pośrodku, bliżej jednego lub drugiego końca takiej przenośnie rozumianej osi. Język poszczególnych mieszkańców południowych Niemiec może dodatkowo zmieniać się w zależności od sytuacji i osoby, z którą rozmawiają: na przykład w domu z babcią ktoś może mówić odmianą bardzo zbliżoną do „czystego dialektu”, z kolegami w szkole czymś pomiędzy dialektem a standardem, a w sytuacjach bardziej oficjalnych – odmianą bliską standardowi, ale z delikatnie wyczuwalnym regionalnym akcentem.

Pytanie: Jakie jest Twoje stereotypowe wyobrażenie użytkownika dialektu? Pomyśl o pięciu osobach, o których wiesz, że mówią w dialekcie – czy pasują one do tego stereotypu? Czy są między nimi różnice jeśli chodzi o sposób, w jaki mówią?

W wielu częściach Europy udokumentowane w XIX w. „czyste” regionalne dialekty wychodzą obecnie z użycia. Pojawiają się jednak nowe odmiany: jako że współcześnie coraz więcej osób mieszka w miastach, dialekty miejskie nabierają rosnącego znaczenia – zarówno dla osób nimi mówiących, jak i dla językoznawców. Dialekt miejski często łączy w sobie cechy odmiany geograficznej (dialektów wiejskich używanych w regionie) i odmian społecznych (mowy określonych grup społecznych). Na przykład dialekt miejski z Helsinek, nazywany po fińsku Stadin slangi, powstał wśród młodych przedstawicieli klasy robotniczej. Z czasem zaczęły go używać inne grupy społeczne, a obecnie slang jest popularnie używany w wielu sferach życia – istnieje nawet wersja platformy internetowej Helsińskiego Transportu Publicznego w Stadin slangi. Dialekt miejski Paryża (argot parisien) ma z kolei dwa źródła: mowę paryskich rzemieślników i tajny język złodziei (tzw. argot złodziejski).

Przykład dialektu miejskiego: Stadin slangi

Na początku XIX wieku Helsinki były małym szwedzkojęzycznym miasteczkiem. Kiedy jednak stały się stolicą Finlandii, zaczęła się masowa industrializacja, a wielu młodych fińskojęzycznych Finów zaczęło napływać do Helsinek z innych części kraju za pracą. W latach 80. XIX w. populacja miasta była wielojęzyczna: mieszkańcy Helsinek mówili po szwedzku, fińsku, rosyjsku i niemiecku. Slang helsiński zrodził się wśród tej części miasta, której językiem ojczystym był fiński. Gramatyka Stadin slangi bazuje na potocznej odmianie fińskiego, ale słownictwo pochodziło w większości ze szwedzkiego, w mniejszym stopniu z rosyjskiego i niemieckiego. W XX wieku, kiedy zaczął być używany również wśród innych grup społecznych, slang uległ zmianom. W swej obecnej formie przypomina on mówiony fiński. Podczas gdy słownictwo pochodzenia szwedzkiego dalej stanowi wyraźny element Stadin slangi, nowo pojawiające się słowa pochodzą obecnie dużo częściej z angielskiego.

Istnieje szereg nazw na określenie odmian językowych używanych przez różne grupy jednej społeczności językowej. Językoznawstwo używa w odniesieniu do tego typu odmian technicznego terminu socjolekt, który ma szerokie spektrum znaczeniowe. Zarówno językoznawcom, jak i osobom nie zajmującym się językami znany jest termin slang odnoszący się do odmian mowy potocznej – mówiliśmy chociażby przed momentem o miejskim dialekcie Helsinek jako o slangu. Innym przykładem jest slang młodzieżowy, czyli odmiana używana przez ludzi młodych w gronie rówieśników, często kojarzona z życiem szkolnym. Czasami uczniowie danej szkoły mają swój własny, unikalny slang, który różni się od slangu uczniów innych szkół. Bardzo ważną funkcją spełnianą przez slang jest manifestacja przynależności do grupy i jej podtrzymywanie: słychać, czy dana osoba należy do twojej grupy, czy jest spoza niej. Niekiedy slang kojarzy nam się z konkretną kulturą (zwaną często „subkulturą”). Dobrym przykładem jest kultura hip-hopowa, która ma swoje źródło w praktykach kulturowych afroamerykańskiej i latynoskiej młodzieży z przedmieści Nowego Jorku – jest ona kojarzona ze slangiem tej grupy. Kiedy hip-hop stał się popularny na całym świecie, slang, razem z innymi elementami kultury hip-hopowej, szczególnie muzyką rap, zaczął być znany szerszym grupom ludzi. Odmiany językowe charakterystyczne dla danych sfer zawodowych (np. medycyny) lub dla określonych zajęć (takich jak polowanie czy tkactwo) to żargony – odmiany na specjalne okazje. Żargonu zwykle nie uważa się za niestandardową odmianę języka (w przeciwieństwie do slangu) i używa się go tak w mowie, jak i w piśmie. Na przykład żargon myśliwych może się pojawić w czasopiśmie łowieckim.

Powyższe wyjaśnienia dają właściwie jedynie pewną ogólną orientację co do wymienionych terminów, gdyż często nie ma zgodności jeśli chodzi o sposób, w jaki mają one być rozumiane. Pewnej niekonsekwencji nie da się skądinąd uniknąć, gdyż wiele z tych odmian ma kilka twarzy. To, co powyżej zdefiniowaliśmy jako slang, niektórzy uważają za dialekt, podczas gdy inni mogą używać słowa „slang” mając na myśli żargon, i tak dalej. Innym terminem o wielu znaczeniach jest argot. W swojej książce o tajnym języku językoznawca Barry Blake określa argot (w tłumaczeniu z angielskiego) jako „zestaw niestandardowego słownictwa używanego przez grupę, którą łączą wspólne interesy, izolacja lub opozycja w stosunku do władzy”. Możemy przyjrzeć się różnicom między argotem, slangiem i żargonem przez pryzmat celu, w jakim są używane: główną funkcją slangu jest manifestacja przynależności mówiącego do jakiejś grupy, podczas gdy argotu używa się po to, by nie zostać zrozumianym przez innych. Z kolei użycie żargonu ma na celu zaoferowanie bardziej zróżnicowanego sposobu komunikacji w obrębie danej dziedziny lub na konkretny temat.

Słownictwo do zadań specjalnych

Slangi, argoty i żargony różnią się od odmiany standardowej głównie pod względem słownictwa. Jak budują one słownictwo, skąd pochodzą nowe wyrazy? Języki świata używają tutaj kilku technik.

Nowe słowa mogą pochodzić chociażby z innego języka. Jak już wspomnieliśmy powyżej, helsiński dialekt miejski zaczerpnął dużą część swojego słownictwa z języka szwedzkiego. Współczesne slangi młodzieżowe bazują często na słownictwie angielskim. W żargonach medycznych czy akademickich łatwo znajdziemy wyrazy pochodzenia greckiego czy łacińskiego. Tajnym językiem brytyjskich Romów jest (lub był) anglo-romani – odmiana opierająca się na języku angielskim, ale której słownictwo pochodziło w dużej mierze z języka romskiego.

Czym jest anglo-romani? Wyjaśnia prof. Yaron Matras z Uniwersytetu w Manchesterze:

„Mówi się, że starsze pokolenia używały więcej słownictwa romskiego w mowie codziennej, jednak obecnie użycie wyrazów romskich zmalało. Wstawki romskie pojawiają się częściej w obecności romskich gości lub kiedy Romowie spotykają się z rodziną. Czasem użycie romskiego jest humorystyczne, a Romowie mogą nieraz sięgać po wyrazy z tego języka w miejscach publicznych, żeby gaujos (nie-Romowie) ich nie zrozumieli. Ktoś może np. powiedzieć ‘the moosh is dikkin us!’ czyli ‘facet nas obserwuje!’. Językoznawcy czasem nazywają wstawianie romskich słów do rozmowy odbywającej się po angielsku mianem ‘angloromani’.” (Yaron Matras: Romani in the UK. Dostępne na: http://www.bbc.co.uk/voices/multilingual/romani.shtml)

Czy rozumiesz poniższy komentarz do artykułu profesora Matrasa? Które słowa są pochodzenia romskiego? Czy potrafisz odgadnąć ich znaczenie?

Bryn Heron, Northampton:
My Puri dai and the Rom spoke the pure, inflected chib. Their grandchildren, me included, have only the pogerdi chib, now. I married away from the kawlo rattee, a gawji whom I love to this day. Apart from my grandparents, I have never heard the pure chib spoken. I agree with Jacqueline, though – if you want the pukkered chib, go to the kawlo ratte, not the Romanes Rai or Rawnee.

Słownik angloromański znajdziesz pod tym linkiem:
http://romani.humanities.manchester.ac.uk/angloromani/index.html

Nowe wyrazy mogą też powstawać tak, że już istniejącym nadaje się nowe znaczenie. W żargonie niemieckich myśliwych słowo Licht (w standardzie niemieckiego „światło”) oznacza oczy rogacizny, Mönch („mnich”) to jeleń bez poroża, a Schalen („miski” lub „skorupki” w niemieckim standardowym) to szpony drobnej zwierzyny łownej. W argocie brytyjskich złodziei słowo pig oznacza „policjant”, fork to „kieszonkowiec”, school „więzienie”, a convent – „burdel” (Blake 2011: 214). Stare (standardowe) i nowe (specjalne) znaczenie mogą być powiązane ze sobą za pomocą metafory – podobieństwa między dwoma konceptami. Na przykład jeleń bez rogów jest na swój sposób „łysy” – dlatego przypomina mnicha. Inny ze sposobów kojarzenia znaczeń polega na wybieraniu słowa, które ma znaczenie przeciwstawne – choćby tak jak w przypadku wyrazu convent „burdel”, które w swoim tradycyjnym znaczeniu oznacza „klasztor”. Tej techniki używa się w celu wywołania komicznego efektu, ale też wtedy, kiedy użytkownicy argotu nie chcą, żeby osoby z zewnątrz ich rozumiały. Mówienie z użyciem wyrazów przeciwnych względem tego, co ma się na myśli, może oznaczać, że mówiący znajdują się w nietypowej, „specjalnej” sytuacji. Język warlpiri używany w środkowej Australii posiada specjalną odmianę używaną w rytuałach inicjacyjnych, zwaną jiriwirri – „język do góry nogami”. Polega ona na odwracaniu znaczeń całych zdań. Na przykład, kiedy młody mężczyzna mówi „Jestem niski”, ma na myśli „Ty jesteś wysoki”.

Jiriwirri (lub Jiliwirri), czyli mówienie na odwrót w stosunku do tego, co ma się na myśli
(przykłady z Riemer 2010: 95, za Hale 1971)

kari ka ngurungka karimi
zwykły warlpiri: „Ktoś inny stoi na niebie”
odmiana jiliwirri: „Ja siedzę na ziemi”

ngajurna rdangkarlpa
zwykły warlpiri: „Ja jestem niski”
odmiana jiliwirri: „Ty jesteś wysoki”

Po trzecie, nowe wyrazy mogą powstawać drogą słowotwórczą (z rozdziału 3. Struktury językowe dowiesz się, czym dokładnie jest słowotwórstwo), szczególnie przez derywację i tworzenie wyrazów złożonych. Techniki mogą być takie same, jak w odmianie standardowej, ale w przypadku slangów i argotów często mamy do czynienia ze specjalnymi środkami derywacji, które zaznaczają wyrazy jako należące do slangu. Zabiegi te polegają np. na „bawieniu się” materiałem wyrazowym. Dwie z technik szeroko rozpowszechnionych w slangach i tajnych językach – jak również w dziecięcych zabawach językiem – to: (I) wstawianie dodatkowych samogłosek lub sylab do wyrazu i (II) zmienianie kolejności sylab lub innych części wyrazu. Obydwie techniki da się ze sobą łączyć. Przykładem na (I) jest łotewski „język fasolkowy” – pupinvaloda. W pupinvaloda przed każdą sylabę wstawia się dodatkową sylabę składającą się ze spółgłoski [p] i samogłoski z sylaby poprzedzającej. W ten sposób wyraz pupinvaloda w pupinvaloda brzmi pu-pu-pi-pin-va-pa-lo-po-da-pa (naturalnie największą frajdę sprawiają próby wymówienia tego szybko). Odmiany językowe stosujące technikę (II) to na przykład: angielski back slang, francuski verlans i bośniacko-serbsko-chorwacki šatrovački.

Przykłady slangów, w których wyrazy powstają przez zmienianie kolejności części wyrazu pierwotnego:

Back slang (przykłady z Blake 2011: 217): look > cool, market > tekram, yes > say, no good > on doog; hat > tach, home > eemosh; old > delo, knife > eefink, back slang > kecab genals
Verlans (przykłady z hasła ‘Verlans’ na francuskiej Wikipedii): argent > genhar ‘pieniądze’, cigarette > garetteci ‘papieros’, copine > pineco ‘dziewczyna’, famille > mifa ‘rodzina’, femme > meuf ‘kobieta’, comme ça > asmeuk ‘w ten sposób’
Šatrovački (przykłady z hasła ‘Šatrovački’ na angielskiej Wikipedii): pivo > vopi ‘piwo’, kafa > fuka ‘kawa’, smrdi > dismr ‘śmierdzi!’, muž > žmu ‘mąż’, pazi > zipa ‘uwaga!’

Warto zauważyć tu dwie rzeczy. Po pierwsze, mimo że odmiany wymienione powyżej są przede wszystkim lub wyłącznie używane w mowie, przynajmniej angielski Back slang i francuski Verlans bazują na tym, jak słowa są zapisywane. Na przykład jeżeli angielskie słowo knife [naif] „nóż” wymówić wspak, dałoby to fine [fain]. Jednak backslangowy odpowiednik tego słowa to eefink [i:fink] – litera, której nie wymawiamy w słowie knife, pojawia się w wyrazie slangowym, gdzie wymawia się ją jak w izolacji. Francuskie femme „kobieta”; wymawia się [fam], więc gdyby verlans bazowało na wymowie, jego odpowiednik dla femme brzmiałby [maf]. Ma on jednak postać [mœf] ponieważ tak po francusku wymawia się literę „e”, gdy oznacza dźwięk akcentowany. Drugim ciekawym faktem jest to, że tam, gdzie mówi się tego typu odmianami językowymi, używają ich bardzo różne grupy ludzi – od dzieci do przestępców.

Funkcje słownictwa specjalnego i inne spojrzenie na „kulturalny” język

Wszystkie sposoby tworzenia nowego słownictwa wymienione do tej pory mogą mieć przynajmniej trzy funkcje:

  • służyć za kod szyfrujący informację tak, by była niedostępna dla osób z zewnątrz,
  • być wyznacznikiem tożsamości, sygnalizować przynależność do grupy (ci, którzy znają technikę, rozumieją i potrafią tworzyć tajne słowa to „swoi”) oraz
  • być częścią gry językowej – czegoś, co lubią nie tylko dzieci.

Z kolejną funkcją mieliśmy do czynienia przy jiriwirri:

  • słownictwo specjalne sygnalizuje, że sytuacja lub rozmowa ma wyjątkowy charakter.

Ta ostatnia funkcja ma być może mniejsze znaczenie w Europie, ale stanowi istotny aspekt kultur australijskich Aborygenów. Szereg języków Australii posiada specjalne odmiany używane w rozmowach między członkami rodziny, gdy jedna z osób jest zobowiązana przez normy społeczne do niezwracania się do innej w zwykły sposób. Istnieją pewne tabu: słowa, których trzeba unikać w obecności określonych osób, a które nakazują przez to używania odmiany zwanej językiem unikania. Ponieważ tabu często dotyczy teściów, języki unikania są też nazywane „językami teściowej” (odmianami, których używają mężczyźni z danej społeczności, gdy rozmawiają ze swoją teściową). W językach unikania znajdziemy te same zabiegi, o których mówiliśmy wcześniej: używanie słów z innego języka, nadawanie wyrazom nowych znaczeń lub tworzenie słów na specjalnych zasadach.

„Języki teściowej” mogą zaskakiwać nas swoją egzotyką, ale wiedza stojąca za tym zjawiskiem jest podobna dla wielu kultur europejskich: stosunki społeczne regulują to, jak używamy języka, a pewne sytuacje wymagają określonego sposobu wyrażania się. Zauważenie tego podobieństwa doprowadza nas do nowej definicji osoby „kulturalnej” (wykształconej) i jej języka: jest to człowiek, który potrafi używać różnych odmian językowych zgodnie z normami społecznymi panującymi w jego kulturze. Żadna z odmian sama w sobie nie jest „niewłaściwym językiem” – staje się nim tylko wtedy, kiedy jest używana w niewłaściwych okolicznościach.

Język to czynność, a kultura to czasownik

Szereg naukowców badających język lub kulturę zauważyło niezależnie od siebie, że te dwa pojęcia lepiej jest rozumieć jako czynności i procesy niż jako rzeczy – są one czymś, co raczej się dzieje, aniżeli czymś, co istnieje i co posiadamy. Aby lepiej uzmysłowić sobie, o co chodzi, zastąpmy rzeczowniki „język” i „kultura” czasownikami. Na przykład możemy powiedzieć „Kulturujemy” zamiast „Mamy kulturę” lub „Językowanie to ważna dla ludzi czynność”. Antropolog kulturowy Brian Street napisał w tytule swojego artykułu na temat problemów z definiowaniem kultury „Kultura to czasownik”. Rozmyślając nad naturą języka, Wilhelm von Humboldt już w roku 1836 twierdził, że język nie jest produktem czy rezultatem czynności, tylko samą tą czynnością, siłą stwórczą.

Taka perspektywa rodzi nowe pytania o związek języka z kulturą, na przykład: Jak i w których sytuacjach tworzymy kulturę poprzez język? Które z aktywności językowych są praktykami kulturowymi? Jakie przybierają one formy w różnych kulturach? Możemy rozróżnić pomiędzy np. codziennymi praktykami kulturowymi i tymi, które towarzyszą tylko specjalnym okazjom. Albo wprowadzić podział na zwyczaje praktykowane przez wszystkich członków społeczności oraz zwyczaje wymagające większego przygotowania czy talentu (jak choćby pisanie wierszy) lub specjalnego statusu (np. kaznodziejstwo). Przykładami na praktyki kulturowe, które mogą być wykonywane przez wszystkich członków społeczności, są: wymienianie pozdrowień, modlitwa dziękczynna za posiłek, podziękowanie za prezent, pisanie smsów, składanie życzeń urodzinowych, śpiewanie kolęd, wysyłanie kartek świątecznych, czytanie gazety przy śniadaniu, czytanie dzieciom na dobranoc, pisanie blogów czy pamiętników… Wiele z tych zwyczajów jest uniwersalnych – ludzie pozdrawiają się i dziękują sobie nawzajem na całym świecie – a inne są specyficzne dla danej kultury. Jedne to praktyki ustne (dzieją się przez mówienie i słuchanie), a inne są praktykami pisemnymi (wykonuje się je przy udziale czytania i pisania).

Languaging happens everywhere... (seen in Berlin, photo Nicole Nau)

Językowanie dzieje się wszędzie… (tu przyłapane w Berlinie; zdjęcie: Nicole Nau)

Nawet jeśli jakiś zwyczaj jest powszechny wśród wielu kultur, da się zauważyć różnice w sposobie jego praktykowania. Uświadamiamy sobie te różnice ucząc się innych języków i odwiedzając miejsca, gdzie są one używane. Zdajemy sobie sprawę, że nie wystarczy się nauczyć słów na „dzień dobry” czy „dziękuję” – nie mniej istotna jest wiedza, na jakich zasadach ich używać. Istnieją reguły dotyczące tego, kiedy należy powiedzieć „dziękuję” oraz co powinna odpowiedzieć osoba, której się dziękuje; zasady regulujące witanie się osób, które po raz pierwszy się spotykają oraz jakiego powitania używa się w danej sytuacji („Dzień dobry” czy raczej „Cześć”); reguły dotyczące składania gratulacji, i tak dalej. Im bardziej kultura, w której gościmy różni się od naszej własnej, tym bardziej zauważamy, jak wiele aspektów codziennego użycia języka to de facto praktyki kulturowe. Jakaś sytuacja, np. zasiadanie do wspólnego posiłku lub picie wina na imprezie, może wymagać od uczestników wypowiedzenia jednego czy dwu słów w jednej kulturze, podczas gdy w innej trzeba wyprodukować dłuższą kwestię, w mowie albo w piśmie.

Mieszkańcy Kaukazu słyną z wznoszenia długich toastów. Kliknij tutaj aby zobaczyć przykład toastu wznoszonego w zagrożonym języku swańskim.

Gatunki tekstów

Aktów społecznych, takich jak zawieranie małżeństwa albo przyjęcie do społeczności nowonarodzonego dziecka, dokonuje się poprzez wypowiadanie pewnych formuł. Obchodzenie niektórych świąt wymaga określonych, rozbudowanych wypowiedzi. Użycie języka jest ważną częścią praktyk religijnych: odmawianie modlitw, rytuały, dziękczynienie Bogu, rozmowa ze zmarłymi. Każda z praktyk odbywa się w określonej formie, która może być mniej lub bardziej ściśle określona, wyznaczona tradycją. Dla przykładu wiele kultur wypracowało utarte formuły wypowiadane przy zawieraniu małżeństwa. Polskojęzyczna wersja przysięgi katolickiej brzmi tak:
Ja, ____, biorę ciebie, _____, za męża/żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i wszyscy święci (źródło: hasło „Przysięga małżeńska” na Wikipedii)

W przysiędze małżeńskiej każde słowo musi być wypowiedziane dokładnie w wyznaczonej formie. Inne ceremonie mogą na przykład tylko określać strukturę tekstu i mówić, jakie elementy muszą być w nim zawarte, ale poza tym pozostawiać przestrzeń dla pewnej dowolności. Mowa wygłoszona przez przedstawiciela samorządu szkolnego podczas uroczystości zakończenia roku będzie zawierała: powitanie gości (w pewnym porządku, na przykład: najpierw dyrekcję, potem nauczycieli, przedstawicieli rady rodziców, na końcu uczniów), przypomnienie, co działo się w danym roku w szkole (być może z przywołaniem jakiejś anegdoty), wymienianie osiągnięć uczniów, podziękowanie dla rodziców i nauczycieli, wyrażenie życzeń na przyszłość.

Różne formy różnych praktyk językowych (niezależnie od tego, czy postrzegamy je jako praktyki kulturowe, czy nie), nazywamy rodzajami lub gatunkami tekstów. Termin „gatunek tekstu” prawdopodobnie budzi największe skojarzenia z gatunkami literackimi omawianymi na lekcjach języka polskiego: dramatem, powieścią, poematem. W językoznawstwie natomiast, mianem gatunku określimy też bardziej „przyziemne” teksty – zarówno pisane jak i mówione. Przepis kulinarny, kartka z życzeniami, forum dyskusyjne czy egzamin ustny z języka na maturze będą gatunkami tekstu. Gatunek tekstu jest charakteryzowany przez jego strukturę, dobór słów i konstrukcji językowych, strukturę i długość zdań i przez pewne cechy wymowy. Gatunki tekstów są kształtowane przez sytuacje, w których tekst powstaje i przez funkcję, jaką spełnia. Funkcją przepisów kulinarnych jest instruowanie, jak przygotowywać potrawy – dlatego znajdziemy w nich takie konstrukcje jak np. tryb rozkazujący („ubij ciasto na gładką masę”). Funkcją wiadomości radiowych jest informowanie, więc są one czytane neutralnym głosem, natomiast słuchowisko o charakterze rozrywkowym spiker przeczyta żywo, z emocjami. Mowa żałobna będzie miała jeszcze inną intonację. Słuchając radia w języku, którego nie znasz, będziesz często w stanie poznać, jakiego typu program jest właśnie nadawany.

W każdej kulturze można znaleźć różne gatunki tekstów i w zasadzie nie ma możliwości stworzenia pełnego zestawienia wszystkich gatunków, które używane są w danej społeczności językowej. W miarę jak praktyki kulturowe ulegają zmianom – jedne wychodzą z użycia, a zaczynają pojawiać się nowe – zmieniają się także gatunki tekstów. Weźmy dla przykładu przepisy kulinarne. Typowy przepis to krótki tekst pisany, opublikowany w książce kucharskiej (albo w gazecie, na stronie internetowej itp.). Powstaje on pod nieobecność czytelnika, ale w obecności jego twórcy. Chociaż ten gatunek tekstu znany był już w starożytnych Indiach i Chinach i jest powszechny we współczesnej Europie, to wiadomym jest, że nie jest on uniwersalny. Bardziej naturalne od pisania tekstu jest przekazywanie wiedzy o gotowaniu w momencie przygotowywania potrawy, pokazując jak to się robi w praktyce. Zauważmy, że w wielu językach wyraz oznaczający „przepis” to zapożyczenie (w samej tylko Europie mamy: angielskie recipe, francuskie recette, hiszpańskie receta, niemieckie Rezept, rosyjskie recept, szwedzkie recept, fińskie resepti), co pokazuje, że przepis kulinarny jako gatunek tekstu rozprzestrzenił się wśród różnych kultur, razem z praktyką dzielenia się w tej formie wiedzą na temat przygotowywania potraw.

Zadanie
Na stronie Sorosoro poświęconej zagrożonym językom znajdziesz dwa filmiki, na których użytkownicy języków z Afryki wyjaśniają sposób przygotowywania tradycyjnych potraw. Porównaj filmy z tekstami przepisów dostępnych na stronie – pomogą ci napisy. Jak różnią się między sobą filmy i teksty? Co te dwie formy mają ze sobą wspólnego?

W wielu krajach europejskich popularne są obecnie internetowe i telewizyjne programy kulinarne. Jak wyjaśnia się w nich sposób przygotowania potraw – czy przypominają one bardziej filmiki ze strony Sorosoro, czy przepisy w formie pisanej?

Sztuka słowa: tradycje ustne

W każdej kulturze istnieją teksty lub gatunki tekstów o specjalnym statusie. Cieszą się one poważaniem, gdyż uważa się je za teksty reprezentujące daną kulturę. Charakteryzują się one bardziej złożonym i wyszukanym użyciem języka, niż inne teksty funkcjonujące w danej kulturze, dajmy na to przepisy kulinarne. W Europie tego typu teksty często są utożsamiane z literaturą. Słowo „literatura” historycznie łączy się ze słowem „litera” (łac. littera) – a przez to z pisaniem. Nawet jeśli uznamy istnienie „literatury ustnej”, teksty pisane intuicyjnie uznajemy za te ważniejsze – domyślne manifestacje literatury. Na przykład definicja polskiego hasła „Literatura piękna” na Wikipedii zaczyna się tak:

Literatura piękna – typ piśmiennictwa (także dzieł ustnych) …

Pisanie jest zjawiskiem młodszym i mniej rozpowszechnionym w kulturach świata, niż ustne gatunki stylu artystycznego. Bardziej neutralnym pojęciem niż „literatura” jest „sztuka słowa”. Jego definicja mogłaby się zaczynać tak:

Sztuka słowa – typ użycia języka (w tym dzieła pisane) …

Na początku rozdziału odwoływaliśmy się do definicji niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Sztuka słowa jest istotną częścią tego dziedzictwa. Przykłady podawane na stronie UNESCO zawierają także i przykłady sztuki słowa:

Tradycje ustne – sztuka słowa (tłum. z angielskiego)
„Wymiar ustnych tradycji i form wyrazu zawiera w sobie niesamowitą różnorodność form ustnych, takich jak przysłowia, zagadki, opowieści, kołysanki, legendy, mity, przyśpiewki i wiersze, zaklęcia, modlitwy, psalmy, piosenki, sztuki teatralne i wiele innych. Ustnych form wyrazu używa się do przekazywania wiedzy, wartości społecznych i kulturowej i pamięci zbiorowej. Odgrywają one kluczową rolę w podtrzymywaniu kultur.” UNESCO

Aby zrozumieć szczególny charakter tradycji ustnych i sztuki słowa, przypatrzmy się bliżej jednemu z gatunków tekstów – zagadkom.

Zagadki i „zagadkowanie”

Zagadki to jedne z najkrótszych (obok przysłów) form sztuki słownej – często długością nie przekraczają jednego zdania. Zagadki zadaje się na całym świecie, niemniej jednak w niektórych kulturach nie są znane w ogóle lub rzadko się je zadaje. Czasem zagadki znane w różnych częściach świata są do siebie bardzo podobne. Oto kilka przykładów (źródła zagadek podane są w bibliografii na końcu rozdziału):

język zagadka rozwiązanie
keczua Rinki rinki qatisunki. „Ty idziesz, a on idzie za tobą.” Llantu
mordwiński Molʲat, molʲ, latkat, latki. „Kiedy ty się ruszasz, on się rusza. Kiedy ty się zatrzymujesz, i on się zatrzymuje.” Sulʲej
Shadow

Zdjęcie: Nicole Nau

To twój…

język zagadka rozwiązanie
tshanglakha (Bhutan) Lha khang karp chi nang gomchen serp chi yed mi ga chi mo?
„W białym klasztorze siedzi żółty mnich.”
Gong do
ibanag (Filipiny) Pira y levu na / Vulauan y unag na.
„Co to jest: złoto srebrem otoczone.”
Illuk
łatgalski Puorsit myuru, atrassi sudabru, puorsit sudabru, atrassi zaltu.
„Rozbij ścianę, znajdziesz srebro. Rozbij srebro, znajdziesz złoto.”
Ūla
turecki Altun apamaz, gümüş tapamaz, o gırılınca dünya yapamaz.
„Złoto nie może go unieść. Srebro nie może go znaleźć. Jak pęknie, świat go nie naprawi.”
Yumurta
Photo Biswarup Ganguly (CC)

zdjęcie: Biswarup Ganguly (CC)

Ale zagadki mogą też być swoiste dla danej kultury – trzeba posiadać wiedzę na temat tej kultury, żeby rozwiązać zagadkę. Przyjrzyj się poniższym przykładom, które znowuż mają podobne rozwiązania:

język zagadka rozwiązanie
manx Myr yeeagh mee harrish boalley chashtal my ayrey honnick mee yn marroo curlesh ny bioee ersooyl.
„Kiedy popatrzyłem przez mur zamku mojego ojca, zobaczyłem nieżywe unoszące żywych.”
Lhong
łatgalski Dzeivs byudams, zaļu krūni nas, numiers, duorga dveseleit.
„Gdy żywe, nosi zieloną koronę. Gdy martwe, nosi drogą duszę.”
Laiva

Rozwiązanie to „statek” (manx) lub „łódź” (łatgalski). To, o czym trzeba wiedzieć, by rozwiązać zagadkę, to że łodzie i statki są drewniane. Jeśli twoje wyobrażenie o statku to duży, biały, metalowy okręt, nie wpadniesz na rozwiązanie. Poza tym musisz pomyśleć o drzewach jako o czymś, co żyje, a o drewnie jako o rzeczy martwej. Oraz przyjąć perspektywę, że drzewo i drewno to zasadniczo to samo.

Zagadki mają przynajmniej trzy funkcje. Po pierwsze, zawierają mały fragment wiedzy o świecie – spostrzeżenie na jego temat, którym warto podzielić się z innymi. Zadawanie zagadek dzieciom to sposób przekazywania im wiedzy. Na przykład poniższa zagadka:

język zagadka rozwiązanie
mordwiński tʲelʲnʲa ašo, kizna sʲormav. „W zimie biały, latem w łatki.” Numolo

niesie informację, że zwierzę, o którym mowa (zgadniesz, jakie?) zmienia futro w zależności od pory roku. Edukacyjna funkcja zagadek polega nie tyle na nauczeniu czegoś nowego, co na powiedzeniu tego, co już wiemy, w inny, interesujący sposób.

Photo: Steve Sayles (CC, flickr)

zdjęcie: Steve Sayles (CC, flickr)

Ponadto zagadki mają funkcję, którą można nazwać poetycką. Zagadki jako przykłady sztuki ustnej są środkiem wyrażania wiedzy i obserwacji w sposób poetycki, przy użyciu technik takich jak metafory, paralelizmy, gra słowna, rytm czy rymy. Te ostatnie pomagają zapamiętać zagadki. Metafory zapraszają do przyjrzenia się znanym nam rzeczom i zjawiskom w nowy sposób – poprzez porównanie do czegoś innego. Typowymi dla tradycyjnych zagadek semantycznymi obszarami porównań są zjawiska naturalne, części ciała i przedmioty codziennego użytku. Oto dwie zagadki, w których części ciała porównane są do elementów krajobrazu:

język zagadka rozwiązanie
tshanglakha Tsho nyig tshing rum la rum la dag pa phu thur gi tok pa hang kharbey?
„Dwa morza chcą się złączyć, ale blokuje je góra. Co to jest?”
Ming nyig tshing cham ka nawong.
tshanglakha Dar phu chig gi nang dren po per gang yed pa sholong?
„Garstka gości w jaskini. Co to jest?”
So
eyesnose

Autor: : Axel Naud on flickr, CC by 2.0

Autor: Bart Everson on flickr, CC by 2.0

Autor: Bart Everson on flickr, CC by 2.0

Czasami zagadka brzmi jak mini-wiersz:

język zagadka, rozwiązanie tłumaczenie
angielski White bird featherless
Flew from Paradise,
Perched upon the castle wall;
Up came Lord John landless,
Took it up handless,
And rode away horseless
To the King’s white hall.
„Biały ptak bez piór
Zleciał z raju.
Przysiadł na murze zamkowym,
Przyszedł Pan Jan bez ziemi,
Wziął go bezrękiego
I odjechał bez konia
Do królewskiej białej sali.”
keczua (Peru) Tras tras chakicha,
Frazada qepicha.
(Wiqacha)
„Tupu-tupu,
małe nóżki niosą koc.”
samski Loddi girdá
ja varra goaiku soajáin.
„Ptak przelatuje,
a krew skapuje z jego skrzydeł”
Pete - Seapaddler on flickr, CC by-nd 2.0

Pete – Seapaddler on flickr, CC by-nd 2.0

W przykładzie z języka keczua znajdziemy zabawę dźwiękami i rytmem: słowa tras tras nie mają znaczenia, imitują tylko odgłos kroków, tym sposobem podając dźwiękowy obraz przedmiotu, który jest rozwiązaniem zagadki. Z kolei wyraz frazada „koc” jest zapożyczeniem z hiszpańskiego, które pojawia się w zagadce, gdyż jego brzmienie lepiej współgra z tras tras niż odpowiadające mu słowo z języka keczua.

Przykład samski jest szczególnie intrygujący. Harald Gaski, który opublikował tę zagadkę, pisze o niej następująco (w tłumaczeniu z angielskiego): „Tak jak ogólnie w przypadku dzieł poetyckich, jest kilka możliwości jej interpretacji”. Oto rozwiązanie, które proponuje Harald Gaski:

“Musimy pomyśleć o wieczornej porze, z zachodzącym słońcem i łódką, którą ktoś wiosłuje po wodzie. Kiedy się obserwuje łódź z lądu, wygląda ona jak lecący ptak (to typowe dla Samów widzieć to, co piękne i poetyckie w ruchu!). Za każdym razem, kiedy wioślarz bierze nowy zamach, woda kapie z wioseł, co wygląda jak krople krwi.”

Wreszcie, zagadki mają funkcję rozrywkową: używa się ich do zabawy, żeby z kogoś zażartować czy się z nim podroczyć. Dobrym przykładem jest inna samska zagadka ze strony Haralda Gaski:

język zagadka translation
samski Olmmoš huiká guovtti vári gaskkas
ii ge oaččo veahki.
‘Ktoś krzyczy między dwoma górami, ale nikt mu nie pomaga’

(wskazówka: dwie góry to część ciała, a „krzyczący” dźwięk, o którym mowa, czasami się stamtąd wydobywa.)

Dotąd mówiliśmy o zagadkach jako o gatunku tekstu. Jeśli zgodnie z naszym wcześniejszym założeniem kultura to czynność, to łatwo da się zauważyć, że tekst to tylko część zabawy związanej z zagadkami. Jest jeszcze bawienie się w tę zabawę. Zagadkę trzeba zadać – lub też, trzeba po prostu uczynić z niej przykład na „zagadkowanie”. Przedstawianie jest istotną częścią tradycji ustnych, tych przykładów sztuki słowa, które nie polegają na użyciu pisma. Do tego „zagadkowanie” to czynność wymagająca interakcji. Wiersz można napisać samemu i schować do szuflady, ale nawet najbardziej zmyślna zagadka nie jest zagadką, dopóki się jej nie zada. Do zagadki trzeba dwojga! Ta zasada szczególnie sprawdza się dla edukacyjnej i rozrywkowej funkcji zagadek („zagadkowania”). W kulturach, w których sztuka „zagadkowania” jest szczególnie żywa, zagadki zadaje się w pewnych specjalnych okolicznościach: jest na to miejsce i czas. Na przykład w wiejskiej Europie sprzed okresu industrializacji zadawanie zagadek było typowym sposobem umilania sobie czasu przy wspólnych pracach wieczornych.

Miejsce to jeszcze inny istotny aspekt tradycji ustnych. Jako że tradycje ustne są praktykowane w określonych miejscach, w określonych okolicznościach i mają konkretne funkcje, są podatne na zmiany dokonujące się w obrębie społeczności. Tam, gdzie okoliczności typowe dla jakiejś aktywności ustnej zanikają (tak jak w powyższym przykładzie: w Europie chłopi z danej wsi czy rodziny już nie mają w zwyczaju zbierać się w jednym miejscu wieczorem) lub też gdy jakąś funkcję przejmuje inny rodzaj praktyk kulturowych (np. dzieci mogą zdobywać wiedzę czytając książki zamiast rozwiązywać zagadki zadawane przez rodziców), aktywność kulturowa zanika. Gatunek tekstu – sam tekst – może przetrwać: zagadki spisuje się, a ich zbiory wydaje w formie książkowej. Ale to już nie to samo, co „zagadkowanie”.

Dwie rzeczy dzieją się, kiedy tradycja ustna zanika ponieważ społeczność staje się coraz bardziej piśmienna, a literatura pisana zaczyna obejmować coraz większy odsetek poważanych dzieł sztuki słowa. Po pierwsze, tekst tradycji ustnej staje się pisanym gatunkiem literackim. W Europie zagadki spisywało się już po łacinie, w czasach gdy był on zwykłym językiem używanym na ulicy i w domu. Zagadka pisana istnieje jako tekst niebędący częścią gry, przedstawienia. Inna zmiana, jaką słowo pisane wprowadza do sztuki ustnej polega na tym, że pojawiają się znani z imienia autorzy. Jako część tradycji ustnej zagadka należy do wszystkich, którzy ją znają i nie jest ważne, kto pierwszy o niej pomyślał (poza sytuacjami, gdy np. zabawa polega na tym, że kto wymyśli więcej zagadek, ten wygrywa). Po drugie, „zagadkowanie” jako praktyka kulturowa staje się grą dla dzieci. Dzieci w sposób naturalny mniej polegają na słowie pisanym, gdyż dopiero uczą się pisać i czytać. Wiele dzieci w Europie lubi „zagadkowanie”, podczas gdy dorośli Europejczycy niekoniecznie – często uważają oni, że to dziecinne. Jednak w społecznościach, w których zwyczaj „zagadkowania” jest żywy, zagadki zadaje się w każdym wieku. Istnieją specjalne zagadki dla dzieci, podczas gdy inne zarezerwowane są wyłącznie dla dorosłych.

Tradycje ustne i języki zagrożone

To, co powiedzieliśmy o zagadkach, tyczy się też wszystkich innych tradycji ustnych. Gdy zastanowić się nad losem tradycji ustnych w społeczeństwach piśmiennych, innego dobrego przykładu dostarczają ludowe baśnie i przypowieści. Wielu ludzi w Europie myśli, że takie baśnie (bajki) są dla dzieci. Opowiada się je – albo częściej: czyta – dzieciom, nie dorosłym. To skutek zjawiska, którego początki sięgają momentu, kiedy praktyka opowiadania historii różnym grupom słuchaczy zaczęła stopniowo ustępować czytaniu, a później oglądaniu telewizji. Tam, gdzie sztuka opowiadania bajek i przypowieści ciągle ma się dobrze, nierzadko spotykamy zawodowych opowiadaczy, których i dorośli chętnie słuchają. Z drugiej strony, baśń stała się już gatunkiem literackim rozwijanym przez znanych pisarzy. Tradycyjna baśń ludowa zakorzeniona jest w praktykach przypisanych danemu miejscu i mających swoją funkcję: dostarczania rozrywki, edukowania, przekazywania wiedzy kulturowej. Wiele uprzemysłowionych społeczeństw utraciło tę tradycję.

Zadanie: Obejrzyj video z tradycyjnymi afrykańskimi historiami na stronie Sorosoro. Które z klipów powstały w tradycyjnych dla tych praktyk warunkach? Czym charakteryzują się te warunki?

Można by rzec: no tak, w dawnych czasach ludzie opowiadali sobie przypowieści, a teraz mamy książki i filmy. To po prostu naturalne, że praktyki kulturowe z czasem się zmieniają. Czy to złe?

Nie, jeśli ludziom to nie przeszkadza i nie tęsknią za starymi zwyczajami, co często ma miejsce kiedy takie zmiany są stopniowe. Ktoś, kto interesuje się tekstami – zagadkami, baśniami, pieśniami itp. – ucieszy się z faktu, że istnieją one w formie pisanej, jako filmy albo nagrania, bez starej otoczki. Jeśli jesteś użytkownikiem „dużego” języka o długiej tradycji dokumentowania praktyk kulturowych – na przykład angielskiego, niemieckiego czy polskiego – nie czujesz, że coś tracisz z powodu tego, że ludzie przestają zadawać sobie zagadki (a może czujesz?). Jednak w przypadku języków małych i zagrożonych sytuacja jest zgoła inna: zmiana kulturowa, którą niesie za sobą uprzemysłowienie i globalizacja, jest nagła – następuje w ciągu kilku pokoleń. Nie ma czasu i możliwości udokumentowania ludowych przypowieści. Zwyczaje, gatunki i teksty znikają bez śladu. Nowe zwyczaje (czytanie książek, oglądanie filmów, tworzenie i słuchanie muzyki pop) przychodzą wraz z nowym językiem i często w tym języku – np. angielskim czy innym „dużym” języku ważnym w danym regionie. W takiej sytuacji dużo częściej zdarza się, że ludzie czują, że tracą (albo już stracili) coś bardzo ważnego: część swojej tożsamości. Podtrzymywanie tradycji ustnych to sposób utrzymywania przy życiu samego języka. A podtrzymywanie języka równa się podtrzymywaniu różnorodności kulturowej. Ta idea gorąco wspierana jest przez UNESCO. Niniejszy rozdział kończy tłumaczenie kolejnego cytatu traktującego o niematerialnym dziedzictwie kulturowym ze strony internetowej tej organizacji:

„Różne języki kształtują sposób, w jaki opowiadane są historie, pieśni czy poematy, równocześnie wpływając na ich zawartość. Śmierć języka nieuchronnie prowadzi do trwałej utraty ustnych tradycji i form wyrazu. A przecież to właśnie ustne środki ekspresji i publiczne kultywowanie ustnych tradycji, a nie słowniki, gramatyki czy bazy danych najbardziej przyczyniają się do zachowania języka. Języki żyją w piosenkach i opowieściach, zagadkach i wyliczankach, a przekazywanie tradycji ustnych i ochrona języka ściśle się ze sobą łączą.” (UNESCO)

Ale ostatnie słowo w tym rozdziale należy do piosenkarza Isamu Shimoji, użytkownika zagrożonego języka miyako:

“Ja, ja śpiewam piosenki w języku miyako. Nagrywam je na płyty CD, które są potem sprzedawane w całym kraju. Robię to, ponieważ chcę, by język przetrwał dla przyszłych pokoleń. Właściwie to nie czuję, żeby to był mój obowiązek czy coś. Chcę tylko powiedzieć, że istnieje świat, który można opisać wyłącznie w miyako. Świat, którego nie wyrażą żadne japońskie słowa, świat nieprzetłumaczalny na japoński. To jest rodzaj kultury, która żyje w języku. Dlatego śpiewam z zamiarem przekazania tego świata w moich piosenkach.” (Isamu Shimoji, tłum. Aleksandra Jarosz)

Posłuchaj tutaj, jak Isamu Shimoji śpiewa w miyako!

Sprawdź się!

Sekcja Sprawdź się! – Rozdział 6. Zobacz, ile już wiesz lub czego możesz się jeszcze dowiedzieć z Księgi Wiedzy Języków w Niebezpieczeństwie!

Źródła i dodatkowe materiały

Ogólna bibliografia:

  • Barbour, Stephen & Patrick Stevenson. 1998. Variation im Deutschen. Soziolinguistische Perspektiven. Berlin: Walter de Gruyter.
    [oryginał angielski: Barbour, Stephen & Patrick Stevenson. 1990. Variation in German: A critical approach to German sociolinguistics. Cambridge: Cambridge University Press.]
  • Bartmiński, Jerzy. 2001. Ludowy styl artystyczny, w: Bartmiński, J. (red) Współczesny język polski. Lublin: Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, 223-233.
  • Biber, Douglas & Susan Conrad. 2009. Register, genre, and style. Cambridge: Cambridge University Press.
  • Blake, Barry J. 2011. Secret language: codes, tricks, spies, thieves, and symbols. Oxford: Oxford University Press.
  • Hale, K. L. 1971. A note on a Walpiri tradition of antonymy, w: Steinberg, D. i Jakobovits, L. (red.) Semantics. An interdisciplinary reader in philosophy, linguistics and psychology. Cambridge: Cambridge University Press, 472–482.
  • Riemer, Nick. 2010. Introducing semantics. Cambridge: Cambridge University Press.

Dla nauczycieli: Scenariusze lekcji o tradycjach ustnych.

Dialekty:

Poczytaj i posłuchaj o dialektach regionalnych, posłuchaj przykładów i znajdź linki do stron o dialektach:

polski:

angielski:

niemiecki:

Źródła zagadek w sekcji o sztuce słowa:

  • ibanag: http://cagayano.tripod.com/arts/riddles.html
  • łatgalski: Łotysze Inflant Polskich, a w szczególności z gminy Wielońskiej powiatu Rzeżyckiego. Obraz etnograficzny przez Stefanię Ulanowską. Część II. Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej, Tom XVI, Dz. II, 104-218. Kraków 1892.
  • manx: William Cashen’s Manx Folklore. Pod redakcją Stephena Millera. Wersja elektroniczna. Onchan, Isle of Man: Chiollagh Books 2005.
  • mordwiński: Mészáros, Edit. 2000. Az erza-mordvin nyelv alapjai. Budapest: Budapesti Finnugor Füzetek 14.
  • keczua: Isbell, Bilie Jean & Fredy Amilcar Roncalla Fernandez. 1977. The ontogenesis of metaphor: riddle games among Quechua speakers seen as cognitive discovery procedures. Journal of Latin American Lore 3:1, 19-49.
  • samski: Gaski, Harald: Folk wisdom and orally transmitted knowledge – Everyday poetry in adages, rhyme and riddles. http://www.utexas.edu/courses/sami/diehtu/siida/language/folkevisdom.htm
  • tshanglakha: Dorji, Tshering. 2007. Khar: The oral tradition of game of riddles in Tshanglakha speaking community of Eastern Bhutan. Journal of Bhutan Studies 17, 55-82. Dostępne na: http://www.bhutanstudies.org.bt/journal-of-bhutan-studies-volume-17-winter-2007/
  • turecki: Başgöz, İlhan & Andreas Tietze. 1973. Bilmece: A corpus of Turkish riddles. Berkeley: University of California Press. Za: Jennes, Andrew E. 2011. What is the difference between an undergrate thesis and a riddle? Parsing the linguistic and cultural structures of folk riddling. Praca dyplomowa, Swarthmore College.

Tłumaczenie rozdziału z angielskiego: Radosław Wójtowicz.
powrót